O mnie

Cieszę się, że tutaj dotarłeś! Witaj na blogu, który prowadzę.

Mała planeta jest miejscem, w którym opowiadam historię mojego życia i dziele się z innymi kawałkiem mojego świata.  Moją codzienną radością i powołaniem jest poruszanie serc innych ludzi poprzez filmy, zdjęcia i pisanie. Robię to tutaj, jak również na platformie YouTube, gdzie dziele się swoimi doświadczeniami poprzez filmy, na Instagramie, gdzie zamykam swoją codzienność w kadrach zdjęć i opisach oraz na Facebooku, gdzie łączą wszystkie te rzeczy razem. Serdecznie zapraszam Cię w każde z tych miejsc!

Pasja do dzielenia się cząstką mnie ze światem była ukryta głęboko we mnie i minęło sporo czasu zanim pozwoliłam jej zamanifestować się w moim życiu. Głównym powodem ku temu był fakt, że część mojego dzieciństwa, nastoletnie lata i początki dorosłości spędziłam pogrążona w ciemności i pustce – w stanie, który zanany jest szerzej pod nazwą depresja.

Moje życie w tym okresie przypominało pułapkę bez wyjścia, było puste, pozbawione kolorów i wszelkich pozytywnych emocji. Wszystkie dni wyglądały dla mnie tak samo, czas przeciekał mi przez palce, a ja wciąż stałam w miejscu. Odłączona od rzeczywistości – miałam wrażenie, że obserwuje swoje życie z boku, a wszystko rozgrywa się poza mną. Trawiło mnie nieustanne poczucie bezsensu i nicości, głębokiego niezrozumienia, odrzucenia i samotności. Mój umysł spowijała gęsta mgła. Każdego dnia z całych sił starałam się hamować niekontrolowane wybuchy płaczu i gniewu oraz radzić sobie z rozpaczą, która narastała w moim sercu. Wyczerpana dramatem rozgrywającym się w moim wnętrzu, zbyt zmęczona nawet na zwykłe codzienne czynności, pewnego zimowego wieczoru będąc u kresu wytrzymałości, postanowiłam, że muszę się z tego wszystkiego jakoś wydostać.

To był moment, który na nowo zdefiniował moje życie ponieważ był to początek mojej wielkiej podróży w głąb siebie i powrotu do tego, kim jestem naprawdę. Od tej pory podążam tą ścieżką, odkrywając piękno wokół mnie i podążając za głosem swojego serca.

Gdyby depresja nie pojawiła się w moim życiu, śniłabym dalej swój sen, będąc kimś, kim nie jestem i myśląc, że o to właśnie chodzi w życiu. Ponieważ depresja zmieniła mój sen w koszmar, byłam zmuszona się obudzić – i to przebudzenie jestem najlepszym co mnie w życiu spotkało. O tym opowiadam, i tym staram się dzielić z innymi ludźmi.

Spędziłam kilka lat na testowaniu nowych metod, czytaniu wszelkich poradników, artykułów i blogów, na oglądaniu filmików, szukaniu odpowiedzi i technik pracy nad sobą, na rozmaitych terapiach w dwóch różnych krajach, na zgłębianiu odmiennych filozofii i religii, a ostatecznie, i  tak zawsze wracałam do punktu wyjścia. Wszystko czego szukałam poza sobą – było we mnie. Najważniejsze, czego się nauczyłam to, że we mnie wszystko się zaczyna i kończy.

Dzisiaj żyję na zachodzie Szkocji, otoczona naturą i spokojem, gdzie wyrażam swoją miłość do życia poprzez sztukę, pisząc, robiąc zdjęcia, kręcąc filmy i dzieląc się wszystkim tym, co moje serce pragnie wyrazić. Odczuwam ogromną wdzięczność za każde doświadczenie, które przybliżyło mnie do miejsca, w którym jestem teraz, za wszystko co mnie otacza i za każdą jedną osobę, która poświęca swoją chwilę, by zapoznać się z tym co tworzę.

Wierzę, że nasze dzieciństwo, różne doświadczenia oraz traumy i rany kształtują naszą rzeczywistość, kiedy dorastamy. To niczym wgrane oprogramowanie, które sprawia, że odbieramy świat w pewien konkretny, niekoniecznie dobry dla nas sposób. To nie jest to, co wybraliśmy, to nie jest coś, co jest „nasze”.  Docierając do głęboko ukrytych ran, uleczając je oraz wyzwalając się z ograniczających przekonań, można odnaleźć prawdziwego siebie. A kiedy znajdziesz siebie, znajdziesz skarb, którego nikt Ci już nigdy nie odbirze.

Kimkolwiek jesteś, – dziękuje, że tutaj dodarłeś! Jestem pewna, że jesteś tutaj nie bez przyczyny, ponieważ wszystko ma swój własny czas i sens. Chcę, żebyś wiedział, że nie jesteś sam.  Życie może nie daje nam zawsze tego czego chcemy, ale zawsze daje nam to, czego potrzebujemy. I każdy z nas ma swoja własną drogę, która nie musi przypominać niczyjej innej, ponieważ nie ma dwóch osób, które widziałyby świat w ten sam sposób.

 

Z miłością,

Kinga Julia Skała.